Czasem tak już jest, że łapię doła albo robię krok w tył, każdy tak ma. Ja miałam wczoraj. Dzisiaj jest już lepiej. Kiedy człowiek podzieli się troskami z bliskimi, to przeważnie zawsze robi się lepiej. :) Wygadałam się i wypisałam i już dzisiaj wszystko inaczej widzę. Wiem, że wszystko co robię ma znaczenie i wiem, też, że robię bardzo dużo, a że czasami jest ciężej to nic nadzwyczajnego, to też trzeba zaakceptować. Moja akceptacja teraz już jest przy mnie :)
Dziś nie jestem zbytnio dumna z tego w jaki paskudny sposób sobie wczoraj dowalałam. Miałam pilnować żeby być dobra dla samej siebie, a tymczasem zaserwowałam sobie niemiłe myśli i słowa nie zauważając nawet kiedy to się dzieje, zdarza się, dlatego postanowiłam, że w nagrodę za paskudne "dowalanki" zrobię coś fajnego dla siebie w ten weekend. Jeszcze nie wiem co, może długi spacer, a może coś zupełnie innego, ale zadbam o siebie, bo przecież bardzo się staram i tak naprawdę to nie chcę nie lubić samej siebie. Będzie dobrze :) idziemy na przód, małymi kroczkami, które tak naprawdę bardzo lubię. :) Bo lepiej małymi do przodu, niż wcale.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Ja czasami mam wrażenie, że wszystko co robię jest bez znaczenia i bez sensu. To bardzo demotywujące wrażenie, bo nieciekawie byłoby stać w miejscu ciągle. Staram się wtedy przeanalizować dokładnie to, czego dokonuję.
OdpowiedzUsuń