środa, 4 lipca 2012

Upał

Nienawidzę upałów, to chyba najgorsza pora roku. Zawsze to samo. Gorzej się czuję, mam więcej paniki, co chwilę robi mi się słabo i muszę pilnować żeby nie wkręcać się w te klimaty zbyt bardzo, bo wystarczy, że przesadnie skupię się na objawach to normalnie będzie po mnie, bo wpadnę w to użalanie i złe samopoczucie po uszy. Ledwo żyję i nie mogę się doczekać do jesieni. W ogóle nie wiem kto i po co wymyślił, żeby latem było gorąco. -,-