Moja walka z PTSD, panicznym lękiem, anoreksją i fobiami.
Stres pourazowy i agorafobia zamknęły mnie w domu na długie lata. Jakiś czas temu zaczęłam ćwiczyć "oswajanie lęku".
wtorek, 2 sierpnia 2011
Jutro
Jutro chcę jechać sama do miasta, gdzie będzie czekał na mnie mąż. Mam stracha...jak zwykle w takich sytuacjach. :D Kciuki trzymajcie.
Witam, bardzo cieszę się, że piszesz o swoich fobiach, prowadzenie bloga to świetna psychoterapia, tak trzymaj i... bój się, jeśli się boisz, ale nie bój się lęku :))
Mam na imię Iza. Od wielu lat choruję na Zespół stresu pourazowego (PTSD), agorafobię, nerwicę i anoreksję. Mam też kilka innych fobii i zaburzeń, z którymi walczę każdego dnia. To straszliwe przeżycia z dzieciństwa (i wczesnej młodości) oraz nieumiejętne obchodzenie się z własnymi uczuciami, spowodowały u mnie zaburzenia psychiczne. Ostatnio zrobiłam ogromne postępy w walce z atakami paniki. Od wielu lat żyłam w odcięciu od świata, teraz udaje mi się wychodzić z cienia. Robię coraz więcej rzeczy, które wcześniej były dla mnie całkowicie niemożliwe. Walczę, bo chcę wrócić do normalności i być szczęśliwa.
Witaj na moim znerwicowanym blogu.
Czemu zamilklas?
OdpowiedzUsuńWitam, bardzo cieszę się, że piszesz o swoich fobiach, prowadzenie bloga to świetna psychoterapia, tak trzymaj i... bój się, jeśli się boisz, ale nie bój się lęku :))
OdpowiedzUsuńKciuki trzymane były. Udało się?
OdpowiedzUsuńi cisza.... a ja tutaj zaglądam niemal codziennie po ciąg dalszy. Jak się czujesz?
OdpowiedzUsuń