Moja walka z PTSD, panicznym lękiem, anoreksją i fobiami.
Stres pourazowy i agorafobia zamknęły mnie w domu na długie lata. Jakiś czas temu zaczęłam ćwiczyć "oswajanie lęku".
sobota, 26 maja 2012
Kot się chyba zadomowił :)
Wstępnie otrzymała imię Misia, z czasem się okaże czy zostanie Misią już na zawsze, czy może jakieś inne imię się do niej "przyklei".
Mam na imię Iza. Od wielu lat choruję na Zespół stresu pourazowego (PTSD), agorafobię, nerwicę i anoreksję. Mam też kilka innych fobii i zaburzeń, z którymi walczę każdego dnia. To straszliwe przeżycia z dzieciństwa (i wczesnej młodości) oraz nieumiejętne obchodzenie się z własnymi uczuciami, spowodowały u mnie zaburzenia psychiczne. Ostatnio zrobiłam ogromne postępy w walce z atakami paniki. Od wielu lat żyłam w odcięciu od świata, teraz udaje mi się wychodzić z cienia. Robię coraz więcej rzeczy, które wcześniej były dla mnie całkowicie niemożliwe. Walczę, bo chcę wrócić do normalności i być szczęśliwa.
Witaj na moim znerwicowanym blogu.
ale słodziaczek! uwielbiam kotki :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuń