A raczej koteczkę. Cudna prawda? :D Baaaardzo tęskniłam za kotkiem w domu, no to mam czego chciałam, teraz mi lata po domu i pięty moje własne osobiste podgryza. -,-
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Moja walka z PTSD, panicznym lękiem, anoreksją i fobiami. Stres pourazowy i agorafobia zamknęły mnie w domu na długie lata. Jakiś czas temu zaczęłam ćwiczyć "oswajanie lęku".
Jaka śliczna! :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że masz kocie towarzystwo :)
:D
UsuńJak jest zwierzatko w domu to od razu weselej:D
OdpowiedzUsuńkaja