sobota, 2 lipca 2011

Marudna sobota

Okropna pogoda zepsuła nam weekend.
Mieliśmy jechać na rowerach do miasta, ale od wczoraj cały czas pada deszcz. Tak mocno leje, że nie mamy odwagi nawet próbować gdziekolwiek dojechać. W dodatku jest okropnie zimno. Weekend spędzimy w domu. Jestem zawiedziona, bo nie chcę tu siedzieć. Chcę gdzieś jechać. Cały tydzień siedzę w domu, tylko rano idę na rower. Zawsze z utęsknieniem czekamy na weekend, bo wtedy mąż ma wolne, i możemy gdzieś wyruszyć.

Teraz będziemy sobie bezkarnie leniuchować i wyśpię się za wszystkie czasy. :)
Miłego weekendu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz